festiwal / koncert

Open’er 2010 – dzień pierwszy


„Nie umiemy mówić po polsku, dlatego będziemy grali muzykę” – tak przywitał się Eddie Vadder z publicznością Open’era. I o to właściwie chodziło. Koncert Pearl Jam był dla mnie najważniejszym wydarzeniem pierwszego dnia i jednym z największych na całym festiwalu. I – co najważniejsze – spełnił wszystkie pokładane w nim oczekiwania. Było dużo numerów z nowej płyty, były też nieśmiertelne evergreeny. Był wyśmienity kontakt z publiką, w tym dość „rozległe” próby posługiwania się polszczyzną z kartki (o niebo lepiej niż Papież;) )…

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Pierwszy dzień HOF rozpoczął się właściwie koncertem Łąki Łan. I dobrze, bo widowiskowe i w dodatku polskie uderzenie to dobry pomysł na otwarcie czegokolwiek akurat pod tą szerokością geograficzną. Poza tym ładnie kontrastował z nimi Ben Harper – którego wcześniej nie znałem, a do dziś nie kupiłem jeszcze żadnej płyty. Czas to nadrobić, bo z tego co pamiętam, wrażenia z koncertu baaardzo pozytywne. Były też covery Queen i Davida Bowie’ego.

Dzień zamykała Groove Armada – widywana już częściej w kraju nad Wisłą. Dla wielu ważny koncert, dla mnie mniej. I mniejsze też wrażenie zrobił. Więcej przyjemności miałem z popisów L.U.C. czy Yeasayer.

Tego dnia mało fotografowałem. Były tez inne obowiązki ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s