koncert

Public Enemy – „czarne CNN”


Ze dwie dekady temu Public Enemy w Ameryce nazywane było „czarnym CNN”. To w ich twórczości odzwierciedlenie znajdowało wszystko to, co „nie szło” oficjalnie w telewizorze a było istotne dla jeszcze chyba nie nazywanych tak pięknie jak dziś „afroamerykanów”.

Dziś blask Public Enemy nieco przygasł, ale za to formacja zyskała status kultowej. Stąd pierwsza ich wizyta nad Wisłą wywołała ogromne poruszenie mediów muzycznych i zelektryzowała sporą część środowiska (wykonawców) hip-hopowych. O dziwo w żaden sposób nie przełożyło się to na frekwencję w Stodole. No, może zdziwienie u mnie nie jest tak duże, bo wciąż, niezmiennie uważam, że publiczność hh nie jest przyzwyczajona do płacenia grubszych pieniędzy za grubsze sztuki. Koncerty powinny być małe, darmowe i sponsorzy to zło. W przeciwnym razie zaraz połowa braci (ta mniej przychylna artyście) nawrzuca takiemu, że się sprzedał. Druga połowa będzie zachwycona i na formach będzie błagać o wskazanie gdzie można kupić taką kurtkę lub czapeczkę którą miał na scenie ten czy tamten. Nieco to rozkoszne.

Wielka fosa w Stodole została pusta. Można nam było fotografować jedynie z balkonu. Support (HIFI Bandę i DJ 600V i ekipę prosto związaną z ostatnim mixtape) fotografowałem chyba tylko ja i jakiś człowiek z wytwórni. Public Enemy było już obsadzone normalnie, jak na produkcje LN. A jako że to LN, no to zdjęć nie zobaczycie tu żadnych. Są na Onecie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s