txt

Z racją jest jak z dupą, każdy ma swoją – strona o Kaziku zamknięta


[Tekst powstał 4 maja 2011 roku dla CGM.pl]

Długi majowy weekend nie dla wszystkich był chłodny. Dla fanów twórczości Kazika Staszewskiego był bardzo gorący. Nagle przestała działać nieoficjalna, a zarazem największa strona poświęcona artyście – staszewski.art.pl. Witryna została zamknięta przez osobę, która ją założyła i przez ponad 10 lat prowadziła. Zamknięta na… żądanie Kazika i jego menadżera, Piotra Wieteski. O co poszło? O reklamy.

Bogata zawartość staszewski.art.pl zniknęła 3 maja. W to miejsce pojawił się List Otwarty administratora strony LeeQS’a do Kazika.

LeeQS informuje swoich czytelników o przyczynach zamknięcia witryny, o ultimatum jakie dostał – jeśli w ciągu tygodnia nie znikną reklamy ze strony staszewski.art.pl to reprezentująca Kazika kancelaria prawna ma podjąć stosowne kroki… Podaje również informację o innym „ultimatum” dotyczącym udzielenia dostępu do administrowania profilem staszewski.art.pl na Facebook’u.

Drogi Kaziku,
Przez dziesięć lat tworzyłem serwis internetowy poświęcony Twojej twórczości http://www.staszewski.art.pl poświęcając swój czas, nierzadko pieniądze, ale przede wszystkim wkładając w tę pracę dużo serca i wysiłku. Nigdy nie domagałem się z tego tytułu jakichkolwiek przywilejów czy szczególnego traktowania. Ufnie wierzyłem, że choć słowa podziękowania za to, co robię, nigdy przez tę minioną dekadę nie padły, to jednak żywisz do mnie szacunek i jesteś mi jakoś wdzięczny, że bezinteresownie propaguję Twoją twórczość w sieci.

Niestety, miniony weekend całkowicie pozbawił mnie złudzeń, co do tego, jakie jest Twoje zdanie na temat mojej pracy. Dowiedziałem się bowiem od Twojego serdecznego przyjaciela i jednocześnie menadżera, że jeśli w ciągu tygodnia nie usunę ze strony banerów reklamowych to… reprezentująca Cię kancelaria prawna wystosuje odpowiednie pismo przeciwko mojej osobie. W oparach absurdu musiało narodzić się także Twoje drugie, tygodniowe ultimatum, abym żonie Twojego starszego syna dał stały dostęp do mojego serwisu na FaceBooku w celu… lepszej promocji ich wspólnej działalności wydawniczej.

Jestem ogromnie rozczarowany i czuję do Ciebie wielki żal, że postanowiłeś wytoczyć najcięższe działa przeciwko osobie, która była Ci zawsze przychylna. Zawiodłem się również wierząc, iż głośna historia pisma z reprezentującej Cię kancelarii przeciwko autorowi bloga http://www.supermarket.blox.pl, który „dopuścił się naruszenia” używając cytatu z Twojej piosenki, to był tylko przysłowiowy wypadek przy pracy. Na własnej skórze przekonałem się, że zarówno jego jak i mój przypadek są jednak elementami jakiejś większej i przez umysł niepojętej kampanii pt. „Kazik kontra reszta świata”.

Przez lata ceniłem w Tobie to, że potrafiłeś dokonywać trafnych wyborów w myśl słów z Twojej piosenki „Idę tam, gdzie idę”. Posiłkując się innym cytatem z Ciebie, tym razem „polazłeś w rejony, gdzie nikt o zdrowych zmysłach, nie chodzi nocą ani nawet za dnia”. Niestety, muszę z przykrością stwierdzić, iż nie widzę już możliwości dalszego istnienia serwisu internetowego o osobie, która grozi mi sądem czy wymusza na mnie decyzje o tym, kto będzie moją stroną zarządzał. W moim świecie wartości, przyjaciół nie szczuje się psami, a nieznajomym pod przymusem nie powierza się kluczy do swojego domu.

Jako, że ów list przybrał formę otwartą, chciałbym podziękować wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tworzenia tej swoistej internetowej encyklopedii – od redagujących njusy po wysyłających materiały czy dzielących się ciekawymi informacjami dotyczącymi lidera Kultu. Doskonale zdaję sobie sprawę, że bez ich wkładu i poświęcenia strona nie przetrwałaby próby czasu. Pragnę wyrazić wdzięczność także, a może przede wszystkim, zwykłym czytelnikom mojego serwisu za życzliwość i miłe słowa płynące z waszych ust przez te lata. Dzięki Wam wiedziałem, że było warto i że był sens w tym, co robiłem.

Z pozdrowieniami,
LeeQS

Jeszcze tego samego dnia, za sprawą odpowiedzi Piotra Wieteski, menadżera Kazika i Kultu spór przenosi się na Forum Kultu. W ten sposób dowiadujemy się, że prośby o zaprzestanie emitowania jakichkolwiek reklam kierowane były do administratora staszewski.art.pl kilkukrotnie na przestrzeni ostatnich lat, ale ponoć były ignorowane…

ODPOWIEDŹ NA LIST OTWARTY ZE STRONY WWW.STASZEWSKI.ART.PL
Ponieważ odpowiedź nasza ginie w powszechnym tumulcie umieszczamy ją jako wątek odrębny w odrobinę poszerzonej wersji.

Sprawa 1
Przemku, prowadząc stronę o Kaziku Staszewskim czy jakimkolwiek innym artyście powinieneś uwzględniać jego wizerunek i poglądy. Jak doskonale wiesz Kazik pomimo wielu dość intratnych propozycji nie bierze udziału w reklamach, tak samo na oficjalnych stronach dotyczących jego osoby nie uświadczysz żadnych reklam. Strona http://www.kult.art.pl jest najlepszym przykładem, że może takie coś działać bez reklam. Czy myślisz, że nie było propozycji by takowe umieszczać? Były i nie wiem czy intratne czy nie, bo nie pytaliśmy o cenę tylko zawsze była z naszej strony odmowa.

W związku z tym trudno jest oczekiwać, że będziemy w nieskończoność tolerować reklamowanie hamburgerów, samochodów, wycieczek czy innych przeróżnych produktów na nieoficjalnej stronie jemu poświęconej. Dla nas jest to rażące – o czym byłeś już dawno parokrotnie o tym informowany. Delikatnie mówiąc mijasz się z prawdą ogłaszając wszem, że wytaczamy od razu ciężkie działa. Prosiliśmy Cię o to wielokrotnie przez ostatnie chyba 3 lata. Pomimo naszych próśb o usunięcie tych reklam nic się nie zmieniało. W związku z brakiem reakcji z Twojej strony rok temu wysłałem do Ciebie oficjalnego maila w tej sprawie. Zignorowałeś go, nie raczyłeś nawet na niego odpowiedzieć.

Więc co my mamy zrobić w tej sytuacji ? Jeżeli prośby i polubowne rozwiązania nie skutkują ? W związku z tym w piątek po rozmowie z Kazikiem zadzwoniłem do Ciebie ponownie prosząc o zdjęcie reklam z uprzedzeniem, że jeżeli w ciągu tygodnia ich nie usuniesz to niestety ale z uwagi na Twój dość arogancki stosunek do próśb Kazika pozostanie nam jedynie zwrócenie się o pomoc prawną. Przypominam, że ten stan rzeczy trwa już parę lat….

Powtórzę: nie mamy nic przeciwko prowadzeniu nieoficjalnych stron o Kaziku czy Kulcie ale nie życzymy sobie aby korzystając z wizerunku jego osoby, bez jego zgody prowadzono tam reklamowanie jakichkolwiek produktów lub usług.

JESZCZE RAZ I WYRAŹNIE I DO CIEBIE I DO WSZYSTKICH – NIKT CI NIE KAŻE ZAMYKAĆ STRONY, PROSIMY TYLKO ABYŚ NIE UMIESZCZAŁ TAM REKLAM CHEESBURGERÓW, MEDIAMARKTÓW, CZEGOKOLWIEK.

Sprawa 2

Synowa Kazika grzecznie zwróciła się do Ciebie z prośbą aby umożliwić jej udział w prowadzeniu strony Kazika Staszewskiego na Facebooku. Chciała mieć możliwość zamieszczania tam świeżych newsów z różnych sytuacji dot. Kazika jak i tzw. okołokazikowych (np. działalność syna Kazika – Janusza, felietony i inne wydawnictwa KAZIKOWE – które jak wiesz wydaje wraz z mężem). Jednak olałeś ją, a także zignorowałeś samego Kazika w imieniu którego przekazałem Ci ponownie jej prośbę.
Dodam, że nigdy nie zapytałeś się Kazika Staszewskiego czy on nie ma nic przeciwko założeniu i prowadzeniu przez Ciebie strony o nim czy to na Facebooku czy też http://www.staszewski.art.pl Chociażby nawet z uwagi na ten niuans wypadałoby chociażby ustosunkować się do prośby artysty którego podobno tak cenisz.

Pozdrawiam,
Pewu

W dalszej części tej publicznej korespondencji strony wymieniają się postami, w których wzajemnie zadają sobie kłam. LeeQS przypomina (podając przykłady) korespondencji i bezpośrednich spotkań, przy okazji których wyjaśniano sobie sprawę reklam na stronie staszewski.art.pl; przypomina, które reklamy zostały „zdjęte” na prośbę Wieteski, a które pozwolono mu emitować dalej. Przy okazji wyjaśnia, że niewielki przychód z internetowych reklam nie pokrywał kosztów funkcjonowania serwisu.

Nieco odmienne zdanie ma na ten temat Piotr Wieteska, a do dyskusji w twardy i stanowczy sposób włącza się sam Kazik:

Nie my wybraliśmy drogę listów otwartych – i dalej – Jesteś niezwykle ważną stroną i wobec tego niestety nie życzę sobie tu reklam. Co będzie jak nagle w ten program (program odpowiedzialny za dobór i prezentacje treści reklamowej – przypis AR) wejdzie ci reklama – nie mediamarktów czy innych maryj, a fabryka broni czy wódy. Czy też powiesz, że to automatyczny program i nie masz na to wpływu. To załóż sobie cos pod nazwą Likus i szlus.I reklamuj tam nawet heroinę.

***

W sporze tym, czy jak kto woli, w publicznym prani brudów – z racją jest jak z dupą, każdy ma swoją, a temat zawczasu nie przecięty i nie rozwiązany w cztery oczy ze szkodą dla wszystkich puchnie i karmi się oparami absurdu.

Niedawno Kazik Staszewski (a ściślej mówiąc reprezentująca go kancelaria prawna) groziła jednemu z blogerów (równocześnie dziennikarzowi GW) konsekwencjami w związku z zacytowaniem tekstu autorstwa Kazika w tytule popularnego bloga supermarket.blox.pl, którego tematyka nijak nie związana jest z muzyką. Bloger upublicznił treść pisma, jakie otrzymał w imieniu Kazika, odniósł się do niego, usunął sporny cytat, przeprosił i w odpowiedzi na potencjalne roszczenia finansowe (w piśmie żądano udostępnienia danych dotyczących ruchu na stronie i informacji o przychodach, jakie generował blog) wyjaśnił, iż cały przychód – nieco ponad 30 złotych polskich – chętnie przekaże na dowolny cel wskazany przez Kazika. Kazik odpuścił, o czym poinformował również na Forum Kultu.

Wiele dotychczasowych pozaartystycznych działań Kazika budziło moje zrozumienie (ot, choćby nagłośnienie sprawy nielegalnego zdaniem Kazika użycia jego twórczości przez autorów Szopki Noworocznej 2008/2009 w TVP 1, czy konsekwentne nieodbierane różnych nagród), czy nawet podziw (śpiewanie do suszarki do włosów zamiast do mikrofonu na jednym z festiwali, gdzie artyści „na żywo występowali z playbacku” w czasach, kiedy wszyscy bali się podskoczyć ludziom z telewizji).

Tym razem jestem – mówiąc delikatnie zdziwiony, na tyle, na ile można wyrobić sobie zdanie na podstawie takiego publicznego prania brudów. O ile w ogóle można sobie cokolwiek wyrobić w ten sposób, bo – jak wspomniałem – z racją jest jak z dupą, każdy ma swoją.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s