festiwal

Heineken Open’er Festival 2011 – trochę inna relacja


W albumie wydanym z okazji dziesięciolecia Open’era wyczytałem, że przeciętnie, pracownik Alter Artu podczas jednego festiwalowego dnia przemierza około 20 km. Dam sobie urwać głowę przy samej dupie, że średnią zawyżają fotografowie, którzy – należy podkreślić – nie korzystają z quadów, rowerów czy skuterów, którymi porusza się część stuff’u.

Festiwalowym freakom polecam album, wśród wielu ciekawych i raczej rzadko publikowanych zdjęć znalazło się też kilka moich ;)

Poniżej wybór kilku tegorocznych klatek przyniesionych z wielokilometrowych spacerów, przebieżek, truchtów i jednego sprintu… Tym razem nieco mniej koncertowo, zdjęcia z koncertów znajdziecie na stronie festiwalowej, na Onecie i na CGM.pl.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

One thought on “Heineken Open’er Festival 2011 – trochę inna relacja

  1. super :) nie moge sie zdecydowac czy bardziej podoba mi sie z mlynem czy z panem ochroniarzem.
    pozdrawiam serdecznie
    ps. kurcze i w tym roku nie zostalam nawet przypadkiem sfotografowana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s