koncert

ZAZ w Palladnium


Po koncercie w oficjalnej informacji przeczytać można było tak: „(…)Od czasu swojego platynowego debiutu w 2010 roku artystka nieustannie koncertuje na całym świecie – jest rozrywana nie tylko w Europie – odwiedza tak wyjątkowe miejsca jak Kolumbia, Syberia czy Egipt zdobywając przy każdym koncercie setki tysięcy nowych fanów. Agencji STX JAMBOREE po raz pierwszy udało się zaprosić ją do Polski. Koncert okazał się niekwestionowanym wydarzeniem jesieni – bilety zniknęły na wiele tygodni przed występem.

ZAZ (Isabelle Geffroy) jest właścicielką oryginalnego, silnego, lekko ochrypłego głosu, który oczarował publiczność na całym świecie, również tę polską zebraną w Palladium. Spontaniczna i obdarzona poczuciem humoru Francuzka bezapelacyjnie podbiła serca Polaków. Zaprezentowała repertuar ze swojej pierwszej płyty „ZAZ”(…)”.

Mnie rozwaliła na łopatki tym, że mimo opóźnionego samolotu, braku próby z zespołem i z złego samopoczucia (przeziębienie?) eksplodowała energią i zaraźliwym poczuciem humoru, najzwyczajniej ciesząc się z występu na żywo. A po koncercie mówiła, że to było tylko tak na 30% jej możliwości… po czym przez godzinę w zabawnej atmosferze podpisywała płyty. Tylko jej menago był jakiś taki elektryczny mocno ;)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s