one shot / reklama

Dead Can Dance w Polsce!


Grupa Dead Can Dance wystąpi w warszawskiej Sali Kongresowej 15 października 2012 roku. Z tej okazji warto sięgnąć do archiwum i wyciągnąć zdjęcie sprzed czterech lat.

Dead Can Dance ogłosili daty i miejsca swojej europejskiej trasy koncertowej. Jest wśród nich Warszawa, gdzie Gerrard i Perry mają rzesze oddanych miłośników. Duet będzie w u nas promować swój najnowszy studyjny album, który ukaże się w tym roku. Oficjalnie żadnych informacji na temat tego elektryzującego fanów wydawnictwa jeszcze nie ma. Będzie to pierwszy album Dead Can Dance od 16 lat!

Duet Dead Can Dance, wyruszy w trasę koncertową po raz pierwszy od 6 lat.

We wrześniu ubiegłego roku, Brendan Perry, wystąpił w Polsce czterokrotnie, promując swój najnowszy solowy album — „Ark”. Ostatnio grupa wydała serię koncertowych EP-ek zatytułowanych „Live Happenings”. Ostatnią z nich można bezpłatnie pobrać ze oficjalnej strony zespołu. Lisę mogliśmy podziwiać w Warszawie podczas koncertu z Klausem Schulze w listopadzie 2008 roku (to z tego koncertu pochodzi zdjęcie powyżej).

A tak o koncercie Lisy z Klausem pisałem 4 lata temu na starym blogu:
Dead Gladiator Can Dance

Czujny fan muzyki elektronicznej szybko skubnie się, o czym będzie mowa. O koncercie Klasua Schulza i Liz Gerrard. To było trzecie spotkanie tych spóźnionych kochanków (raz spotkali się w studio i raz na festiwalu w Loreley). Więc wydarzenie rangi światowej. I to u nas, na Pradze, w Bazylice Ojców Salezjanów….

Co wiemy o bohaterach tej el-muzycznej schadzki? Klaus Schulze to ważna postać niemieckiej elektroniki, były członek takich składów jak Tangerine Dream i Ash Ra Tempel, a Liza Gerrard… o matko, śpiewaczka, aktorka, kompozytorka. Filar Dead Can Dance, nominowana do Oscara za muzykę do Gladiatora (musiała zadowolić się „jedynie” Złotym Globem). Pracowała razem z Morricone nad ścieżką do Losu Utraconego. Słabo?

Na widowni widziałem wiele osób drżących z podniecenia, wielu słuchało w uniesieniu. Na mnie, jak to na punkrockowo – rock’n’rollowym ćwoku, większe wrażanie zrobił supportujący ten niezwykły duet niemiecki zespół Solar Moon. Był wystarczająco elektroniczny, ciekawy, progresywny a i nazwa taka lemowska… Muszę sobie o nich poczytać i posłuchać. A może to tylko te święte wnętrza tak na mnie zadziałały?

Reklamy

2 thoughts on “Dead Can Dance w Polsce!

  1. Elektronika w muzyce to nie moja bajka, choć DcD i w ogóle zespoły cold wave z kręgu 4AD miały swoją siłę. Tamta muzyka nadal do mnie przemawia, ale Lisa straciła niestety już swój urok (przynajmniej dla mnie).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s