festiwal

Openerowicze


Sezon festiwalowy zaczął się wcześniej, ale dla wielu to właśnie Open’er jest otwarciem zasadniczego sezonu. W tym roku było wszyto: upał, deszcz, potężna mgła, stąd pewnie na polu namiotowym śmierdziało jako nigdy (smród gnijącej trawy pod sceną na Woodstocku się nie umywa). Brytyjscy dziennikarze zdziwieni byli czystością i porządkiem na festiwalu oraz rzadkością „chuligańskiego picia do wyrzygania”, do czego przywykli u siebie. Z deszczu, który, jakby nie patrzeć, jest częścią festiwalowego życia najbardziej cieszyli się sprzedawcy kaloszy w trójmieście.

Do koncertów przejdziemy niebawem, z pozamuzycznych atrakcji najbardziej rozczarował „Totem” Gomulickiego, przy którym jednak wygodnie było się umawiać… A może ja się nie znam na takiej sztuce ;)

Reklamy

One thought on “Openerowicze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s