koncert

Dead Can Dance w Kongresowej


Nie będę ściemniał, tak jak koncert był przyjemny, tak ciężki do fotografowania. Raz, że światło, o ile widowiskowe dla słuchacza, to raczej niesprzyjające fotografowaniu, a dwa… publiczność, która wypruła grubą kasę na bilety i reagowała dość ekstatycznie na to, co działo się na scenie i zdecydowanie alergicznie na to, co pod nią (czyli na fotografów). A i tak z kolegami fotografami zostaliśmy pochwaleni i uznani za niemalże cichociemych. Nice ;) Dodatkową trudnością (a może i najważniejszą) w pozyskaniu jakiś widowiskowych kadrów jest zdecydowana „stateczność” państwa artystów, którzy zasłonięci różnymi mikrofonami i statywami oświetlani byli jedynie podczas wykonywania ważniejszych partii wokalno-instrumentalnych. O, to tyle tłumaczeń z mojej strony.

Niebawem w Polsce trzy kolejne koncerty Lisy i Brendana. Ktoś chętny do zmierzenia się z foceniem DCD?

dcd 01

dcd 02

dcd 03

dcd 04

dcd 05

dcd 06

dcd 07

dcd 08

dcd 09

dcd 10

dcd 11

dcd 12

dcd 13

dcd 14

dcd 15

dcd 16

Reklamy

2 thoughts on “Dead Can Dance w Kongresowej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s