festiwal / one shot / txt

Poważna historia ukryta za słabym zdjęciem


Podsumowując rok 2012 redakcja muzyczna Onetu wybrała „zdjęcia roku”. Znalazło się tam trochę moich zdjęć, w tym jedno, którego wybór mnie zaskoczył. Bo ani ono jakoś specjalnie wybitne nie jest, ani nie wymagało jakiś arcymistrzowskich umiejętności, mógł je zrobić każdy. Na zdjęciu jest Kaczor, ex-hippis na wózku inwalidzkim, doskonale znany wszystkim bywalcom rokowych festiwali – widywałem go wielokrotnie na Woodstocku, w Jarocinie i chyba nawet w Węgorzewie. Zdjęcie broni się tematem, może nawet zaskakuje nieprzygotowanego na taki obrazek widza. Moim zdaniem, nic ponadto.

Przygotowując relację z Jarocina miałem pokazać atmosferę, zabawę, klimat festiwalu. Większość fotografów agencyjnych z gorliwością godną innej sprawy szuka w okolicy najebanych, leżących pokotem, obszczanych punków, wychodząc ze stereotypowego założenia, że tak właśnie powinny wyglądać zdjęcia z Jarocina, których oczekują ich zleceniodawcy i ich czytelnicy. Takich ogryzków można znaleźć, ale co oni dziś mają wspólnego z tym festiwalem? Ani biletami, ani koncertami nawet specjalnie zainteresowani nie są. Jak zobaczyłem Kaczora serfującego na rękach tłumu w stronę sceny po prostu zrobiłem zdjęcie. Wysłałem wraz z innymi fotografiami i zapomniałem o nim. Wszak taki widok można „złapać” na wielu festiwalach. Pamiętam fajne klatki Marcina Bąkiewicza czy Roberta Grablewskiego z zeszłorocznego Woodstocku, Grzesiek Furlaga zdjęciem Kaczora w samym centrum pogo (Jarocin 2011) zdobył II miejsce w kategorii Pro w naszym konkursie na Koncertową Fotografię Roku 2012.

Nieoczekiwanie do zdjęcia Kaczora opublikowanego na Onecie, inny dobry ziom, Paweł Piotrowicz dopisał historię. A właściwie spisał, uzupełnił i poszerzył kontekst zdjęcia. Dotarł do Kaczora i przeprowadził z nim rozmowę. Efekt znajdziecie tutaj.

kaczor-1

Advertisements

6 thoughts on “Poważna historia ukryta za słabym zdjęciem

  1. Zdjęcie jest fantastyczne… niepozorne, ale właśnie dlatego tyle ze sobą niesie. A co smieszne, najpierw widziałam wywiad, a dopiero potem ten wpis :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s